czwartek, 20 lutego 2014

HARRY Rozdział IV

 Obudziło mnie jasne światło oraz ciepło. Otworzyłam oczy i zauważyłam Harr'ego wtulającego się we mnie. Spał mocno. Zaczęłam się wiercić. Poczułam, że przytula mnie jeszcze mocniej. Jęknął niezadowolony, po czym otworzył oczy. Uśmiechnął  i podparł się na łokciach.
- Dzień dobry - mówiąc poprawia poduszkę, na której po chwili kładzie swoją głowę. Zaczęłam wstawać, po czym poczułam jego rękę na swojej dłoni. Popatrzał na mnie tymi swoimi zielonymi oczyma. Widziałam w nich troskę.
- Gdzie idziesz ? - zapytał chłopak zaciekawiony. Wyrwałam dłoń z jego uścisku, następnie wzięłam bluzkę, szorty i bieliznę, oraz podchodzę do drzwi. Obróciłam się w stronę Harr'ego Chłopak patrzył na mnie, jak bym chciała mu uciec.
- Idę do toalety, zaraz wracam - mówię, po czym chłopak uśmiechnął się i położył się wygodnie. Wyszłam z pokoju i powędrowałam do łazienki. Nadal miałam na sobie jego bluzkę. Weszłam i ściągnęłam z siebie ubrania chłopaka, i zaczęłam ubierać swoje szorty. Popatrzyłam w lustro. Moje włosy były w nieładzie. Ubrałam się do końca i wyszłam z toalety. Po wyjściu zderzyłam się z zielonookim chłopakiem. Popatrzyłam na niego, i pomyślałam, że mnie podglądał, przez co poczułam się trochę niezręcznie.
- Ehm...- zaczął chłopak- Co chciałabyś zjeść na śniadanie ? - zapytał Harry. Nie wiedziałam co mu powiedzieć. Szczerze, byłam bardzo głodna. Jak na zawołanie głośno zaburczało mi w brzuchu, na co chłopak się zaśmiał. Poczułam ciepło na policzkach i przygryzłam dolną wargę. Chłopak obrócił się i zaczął schodzić po schodach. Poszłam za nim. Po chwili poczułam cudowne zapachy... smażony boczek, jajka oraz malinową herbatę. Zauważyłam, że na dole było bardzo jasno. Kuchnia była wielka, w niej znajdowało się praktycznie wszystko, co powinno być w profesjonalnej restauracji. Nagle mój wzrok skierował się w stronę drzwi, w których stanęła kobieta.
____________________________________________________________________________________
                                                                 ( Harry )

 Nati stała na ostatnim schodku i wpatrywała się w drzwi, gdzie stała moja mama. Spojrzałem na nią i zobaczyłem, że się zastanawia, kto to jest. Kobieta podeszła do mnie i uściskała serdecznie. Dziewczyna nadal gapiła się na moją matkę.
- Cześć synku- powiedziała moja mama i odwróciła się w stronę Nati.- A to kto?- pyta zaciekawiona, patrząc na moją koszulkę znajdującą się na dziewczynie. Ona spojrzała na mnie. W jej oczach był strach, tak jak ja nie wiedziała co powiedzieć.
- Ehm...mamo, to jest Nati- mówię- Nati, to jest moja mama Theresa.- patrzę na mamę- A tak w ogóle co ty tutaj robisz ?- pytam.

poniedziałek, 3 lutego 2014

HARRY Rodział III

____________________________________________________________________________________
                                                                          ( Harry )

 Poszedłem do kuchni i zacząłem robić herbatę dla mnie i dla Nati. Bardzo mnie ta dziewczyna kręci. Jest taka.... urocza, miła, delikatna. Po prostu jest cudowna. A ten jej były chłopak, koszmar.  Jak ona mogła z nim chodzić. Dobra, nie będę się nim przejmować. Teraz to ona jest ważna. Usłyszałem gotującą się wodę. Wziąłem czajnik i wlałem wodę do dwóch kubków. Wsadziłem saszetki z herbatą oraz dodałem cukru. Wziąłem kubki i usiadłem w salonie. Włączyłem telewizor i zacząłem się zastanawiać, co ona tam tyle robi.
Po chwili usłyszałem, jak schodzi po schodach. Obróciłem się, i zobaczyłem Nati w mojej koszulce. Wyglądała cudownie. T- shirt zakrywał jej tylko górną część ud. Dziewczyna uśmiechnęła się i siadła obok mnie.
- Która moja ?- pyta się. Wskazuje na kubek bliżej niej.  Bierze go do rąk i zaczyna pić gorący płyn. Biorę mój kubek i zaczynam pić. Po chwili słyszę głos dziewczyny.
- Dziękuje - mówi cicho. Nie wiem, o co je chodzi.
- Za co ?- pytam się zaciekawiony. Ona patrzy na mnie i uśmiecha się. Odwzajemniam uśmiech.
- Gdyby nie ty, to byłabym załamana- mówi szeptem. Zauważam w jej oczach łzy. Zbliżam się do niej, na co ona rzuca mi się w ramiona i zaczyna płakać. Przytulam ją mocno i uspakajam. Nie wiem, czy ją pocałować. Jest taka smutna. Nie chce tego. Pewien siebie podnoszę jej głowę do góry i zbliżam się ustami.
___________________________________________________________________________________
                                                                          ( Nati )

Harry zbliża się do mnie. Czy on chce mnie pocałować? Patrzę mu w oczy. Po chwili czuję jego usta na swoich wargach. Całuje mnie delikatnie. Bardzo podoba mi się ten pocałunek. Jest taki... romantyczny. Pełna energii podpieram się o jego tors i zaczynam przedłużać pocałunek. Widzę, że Harry się uśmiecha.
Czuję euforię. Tom nigdy mnie tak nie całował. To było coś innego. Byłam trochę zawiedziona, kiedy Harry przestał i spojrzał na mnie. Zrobiłam to co on. Jego piękne zielone oczy hipnotyzowały mnie. Był taki piękny.
Zaczęłam czuć motylki w brzuchu. O nie, zakochuje się w nim. Bardzo mi się podoba, ale nie wiem, czy ja podobam się mu. Chłopak zaczynam mówić.
- Jest już późno, powinnaś iść spać- uśmiecha się. Wstaję i idę na górę po schodach, słyszę kroki Harrego idącego za mną. Stanęłam przed sypialnią i zauważyłam, że chłopak chce spać ze mną, w tym pokoju. Moje serce zaczęło trochę szybciej bić. Weszłam do pokoju i cichutko wlazłam pod kołdrę. Harry stanął pod ścianą i zaczął mówić.
- Ehm... mógłbym spać tutaj ? - pyta chłopak z nadzieją. Kiwam potakująco głową, na co on się uśmiecha.
Ściąga swój niebieski t-shirt. Nie mogę odwrócić wzroku od jego umięśnionego torsu. Zauważył, że mu się przyglądam i uśmiechnął się szeroko. Od razu poczułam czerwień na policzkach. Harry zaciął ściągać spodnie. O Boże, nie moge patrzeć, nie moge, nie moge, nie moge.  Obracam się na bok i czuję, jak łóżko się trzęsie oraz, że ktoś zabiera mi kołdrę. Obróciłam się, i zauważyłam pięknego chłopaka, który wpatrywał się we mnie. Zbliżył się troche, dał całusa i powiedział.
- Dobranoc


                                               

niedziela, 2 lutego 2014

HARRY Rozdział II

 Razem z Harrym weszliśmy do restauracji. Przez całą drogę chłopak trzymał mnie za rękę. Czułam się troche lepiej, ale i tak nie mogłam zapomnieć o Tomie, o tym jak się poznaliśmy, o naszym pierwszym pocałunku, o pierwszej randce....
- Co zjesz? - pyta Harry podając mi menu. Patrze na różne dania. Spodobały mi się Nuggetsy z sosem czosnkowym. Podałam chłopakowi menu i wskazałam palcem na nuggetsy. Uśmiechnął się i podszedł do kasy. Siadłam przy wolnym stoliku dla dwóch osób. Patrzyłam w telefon. Godzina 22:45. Popatrzyłam w okno restauracji. Zobaczyłam całującą się parę nastolatków. Po chwili zauważyłam, że to Tom i Camila. Błagałam, by tu nie weszli, lecz na próżno. Wstałam i podeszłam do Harrego, który właśnie niósł dwie paczki Nuggetsów. Chłopak zaniepokojony moim zachowaniem pyta.
- Nati, wszystko okej ?- patrze mu w oczy i na ucho mówię.
- To jest mój chłopak-  kiwam głową, wskazując na stolik, w którym siedzi Tom. Harry popatrzył na mnie, wziął mnie za rękę i podszedł do tamtego stolika. Camila przestała całować Toma, gdy mnie zobaczyła, a on siadł dalej od niej i zaczął mówić.
- O, cześć Skarbie - patrzy na mnie. Nie, nie mogę. Jak on może mnie tak nazywać po tym, jak mnie zdradził. Staję na palcach i mówię do Harrego.
- Zabierz mnie stąd- chwytam chłopaka za rękę. On natychmiast posłuchał mojej prośby i wyszedł z restauracji. Za nami wybiegł Tom i zaczął krzyczeć.
- Gdzie idziesz !?- nie mogłam wytrzymać i po prostu odwróciłam się wraz z Harrym i powiedziałam.
- Jak najdalej od ciebie, ty gnoju.- Podchodzę do Toma i go policzkuje. Łzy spływają mi po policzkach, i moczą mi po raz kolejny dzisiaj bluzkę. - Wszystko widziałam! Zrywam z tobą, a teraz idź się migdalić z Camilą ! - drę się i wskazuje palcem na dziewczynę przez okno. Biorę Harrego za ręke i mówię.
- Zabierz mnie gdzieś, byle daleko stąd...- Chłopak patrzy na mnie, a ja ziewam. Bierze mnie za rękę i prowadzi gdzieś. Po drodze zaczęliśmy jeść kurczaczki. Nagle zatrzymaliśmy się przed jakimś wielkim budynkiem. Był to dom.
- Co to ? - pytam Harrego. On patrzy na mnie.
- Mój dom- mówi cicho.- Chodź, jesteś śpiąca- bierze mnie i prowadzi do drzwi. Otwiera dom i przepuszcza mnie. Wchodząc zauważyłam wielki salon, kuchnię i schody na górę.
- Łał - mówię głośno, na co chłopak zaczyna się śmiać. Bardzo pięknie się śmiał. Zaprowadził mnie na górę, i wprowadził do jednego z pokoi. Zauważyłam, że to sypialnia. Podszedł do ogromnej szafy i wyjął z niej jakąś bluzkę i podał mi.
- Prosze, a teraz chodź, pokaże Ci gdzie łazienka- chwyta mnie za rękę i prowadzi wzdłuż wielkiego korytarza. Zatrzymał się przed drzwiami.
- Ehm.. w szafce znajdziesz ręczniki- powiedział- Ja pójdę na dół. Chcesz herbaty ? - spytał się. Potwierdziłam lekkim kiwnięciem głową i weszłam do toalety. Znalazłam szafkę z ręcznikami i wyjęłam jeden z nich. Podeszłam do przysznica, rozebrałam się i weszłam pod ciepły strumień wody.


HARRY Rozdział I

 Byłam na imprezie u Angeli. W domu kręciło się wiele nietrzeźwych nastolatków. Nie mogłam znaleźć mojego chłopaka, Toma. Weszłam do toalety i zauważyłam Angele z jej chłopakiem, Joshem. Obmacywali i całowali się. Wyszłam i zaczęłam szukać dalej. Poszłam do kuchni. Wszystko było poprzewracane, a niektóre rzeczy nawet rozbite. Wzięłam kubek z piwem i poszłam do salonu. Od razu zauważyłam Toma na kanapie. Jednak nie był sam. Po chwili zobaczyłam także Camile, która siadła mu na kolana , macała go i całowała. On natomiast trzymał ją, by nie spadła. Uśmiechał się do niej. Nie mogłam na to patrzeć. Łzy zaczęły spływać po moich policzkach. Rzuciłam kubek i wybiegłam z domu. Nie wiedziałam gdzie iść, więc poszłam do mojego magicznego miejsca, czyli nad jeziorko w parku. Usiadłam na mostku i zaczęłam płakać. Usuwałam z telefonu wszystkie wspólne zdjęcia. Nagle usłyszałam, że ktoś biegnie. Modliłam się, by to nie był Tom.
- Hej, coś się stało ?- zapytał nieznajomy chłopak.
Spojrzałam w górę i zauważyłam przystojnego nastolatka, z zielonymi oczyma i pięknymi kręconymi włosami. Zauważył, że mu się przyglądam i uśmiechnął się szeroko. Obróciłam głowę i zacząłam mówić.
- Cześć, tak - powiedziałam cichutko i łzy znowu zaczęły moczyć mi bluzkę na ramiączkach. Tajemniczy chłopak siadł obok mnie i objął ramieniem. Czułam się trochę niekomfortowo, gdyż go w ogóle nie znałam, ale cieszyłam się, że jednak to nie Tom.
- Co się stało ?- zapytał zaciekawiony chłopak. Nie wiedziałam, czy mu powiedzieć, że mój chłopak mnie zdradził. Odważyłam się i zaczęłam.
- M.. mój chłopak mnie zdradził - mówię płaczliwym tonem i kładę głowę na ramieniu chłopaka. Nie obchodzi mnie to co teraz robię, potrzebowałam wsparcia i lekarstwa na moje złamane serce. Chłopak zaczął mnie tulić i uspokajać. Szczerze, dobrze czułam się w jego towarzystwie.
- Jak on mógł zrobić to Tobie ?- zapytał zdziwiony. Lekko się zarumieniłam i zapytałam.
- Jak masz na imię ?- mówiąc wtuliłam się jeszcze bardziej w jego ramię. Chłopak objął mnie mocniej i zaczął mówić.
- Harry... a ty ? - zapytał chłopak.
- Jestem Nati- powiedziałam. Chłopak uśmiechnął się i wstał. Jego ręka złapała moją i pociągnęła w górę. Zdziwiona pytam.
- Co robisz ?- patrze na chłopaka mówiąc. Harry uśmiecha się i mówi mi do ucha.
- Zabieram cię na kolację, żebyś zapomniała o swoim durnym chłopaku-.  Uśmiecham się i ide za chłopakiem.

WSTĘP

                                                        Hejka c:
Jestem Wika, i to mój nowy blog :), na którym mam zamiar pisać imaginy o 1D. Od razu mówię, nie KOPIUJE, TYLKO SAMA PISZE. Na początku mam zamiar pisać o Harrym. Jeżeli macie pytania, piszcie w komentarzach. Piszcie także, o kim mają być następne imaginy i wgl. Napiszcie mi, jeżeli chcecie jakiegoś imagina o Was, np. z okazji urodzin. Wystarczy, że napiszesz z którym słodziakiem z 1D mam napisać, Twoje imie, i jeżeli chcesz to wygląd ( np. kolor oczu i włosów ). No to na tyle. Pa pa