____________________________________________________________________________________
( Harry )
Poszedłem do kuchni i zacząłem robić herbatę dla mnie i dla Nati. Bardzo mnie ta dziewczyna kręci. Jest taka.... urocza, miła, delikatna. Po prostu jest cudowna. A ten jej były chłopak, koszmar. Jak ona mogła z nim chodzić. Dobra, nie będę się nim przejmować. Teraz to ona jest ważna. Usłyszałem gotującą się wodę. Wziąłem czajnik i wlałem wodę do dwóch kubków. Wsadziłem saszetki z herbatą oraz dodałem cukru. Wziąłem kubki i usiadłem w salonie. Włączyłem telewizor i zacząłem się zastanawiać, co ona tam tyle robi.
Po chwili usłyszałem, jak schodzi po schodach. Obróciłem się, i zobaczyłem Nati w mojej koszulce. Wyglądała cudownie. T- shirt zakrywał jej tylko górną część ud. Dziewczyna uśmiechnęła się i siadła obok mnie.
- Która moja ?- pyta się. Wskazuje na kubek bliżej niej. Bierze go do rąk i zaczyna pić gorący płyn. Biorę mój kubek i zaczynam pić. Po chwili słyszę głos dziewczyny.
- Dziękuje - mówi cicho. Nie wiem, o co je chodzi.
- Za co ?- pytam się zaciekawiony. Ona patrzy na mnie i uśmiecha się. Odwzajemniam uśmiech.
- Gdyby nie ty, to byłabym załamana- mówi szeptem. Zauważam w jej oczach łzy. Zbliżam się do niej, na co ona rzuca mi się w ramiona i zaczyna płakać. Przytulam ją mocno i uspakajam. Nie wiem, czy ją pocałować. Jest taka smutna. Nie chce tego. Pewien siebie podnoszę jej głowę do góry i zbliżam się ustami.
___________________________________________________________________________________
( Nati )
Harry zbliża się do mnie. Czy on chce mnie pocałować? Patrzę mu w oczy. Po chwili czuję jego usta na swoich wargach. Całuje mnie delikatnie. Bardzo podoba mi się ten pocałunek. Jest taki... romantyczny. Pełna energii podpieram się o jego tors i zaczynam przedłużać pocałunek. Widzę, że Harry się uśmiecha.
Czuję euforię. Tom nigdy mnie tak nie całował. To było coś innego. Byłam trochę zawiedziona, kiedy Harry przestał i spojrzał na mnie. Zrobiłam to co on. Jego piękne zielone oczy hipnotyzowały mnie. Był taki piękny.
Zaczęłam czuć motylki w brzuchu. O nie, zakochuje się w nim. Bardzo mi się podoba, ale nie wiem, czy ja podobam się mu. Chłopak zaczynam mówić.
- Jest już późno, powinnaś iść spać- uśmiecha się. Wstaję i idę na górę po schodach, słyszę kroki Harrego idącego za mną. Stanęłam przed sypialnią i zauważyłam, że chłopak chce spać ze mną, w tym pokoju. Moje serce zaczęło trochę szybciej bić. Weszłam do pokoju i cichutko wlazłam pod kołdrę. Harry stanął pod ścianą i zaczął mówić.
- Ehm... mógłbym spać tutaj ? - pyta chłopak z nadzieją. Kiwam potakująco głową, na co on się uśmiecha.
Ściąga swój niebieski t-shirt. Nie mogę odwrócić wzroku od jego umięśnionego torsu. Zauważył, że mu się przyglądam i uśmiechnął się szeroko. Od razu poczułam czerwień na policzkach. Harry zaciął ściągać spodnie. O Boże, nie moge patrzeć, nie moge, nie moge, nie moge. Obracam się na bok i czuję, jak łóżko się trzęsie oraz, że ktoś zabiera mi kołdrę. Obróciłam się, i zauważyłam pięknego chłopaka, który wpatrywał się we mnie. Zbliżył się troche, dał całusa i powiedział.
- Dobranoc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz